Miną miesiąc.
Dość ciężki czas który otworzył mi oczy na pewne sprawy o których nie miałam wcześniej pojęcia, albo nie chciałam ich do siebie dopuścić. Pewnie ta druga opcja jest trafniejsza. Chodzi o to ze mój związek zmierza do nikąd, tak jak małżeństwo moich rodziców. Juz nie jest tak jak dawniej. To zwykle przyzwyczajenie z mojej i jego strony. Mimo ze to odkryłam nie potrafię powiedzieć, że to już koniec, jeszcze nie teraz , nie jestem gotowa by pożegnać osobę z którą tyle byłam, której tyle poświeciłam, która nadal potrzebuje i wreszcie- osobę która kochałam nad życie. Co się zmieniło? Ja? On? My? Taka kole rzeczy. Boje się. To wszystko straciło sens w tak szybkim tempie. Pewnie to co pisze jest bez sensu ale musiałam to wyrzucić.
Dość ciężki czas który otworzył mi oczy na pewne sprawy o których nie miałam wcześniej pojęcia, albo nie chciałam ich do siebie dopuścić. Pewnie ta druga opcja jest trafniejsza. Chodzi o to ze mój związek zmierza do nikąd, tak jak małżeństwo moich rodziców. Juz nie jest tak jak dawniej. To zwykle przyzwyczajenie z mojej i jego strony. Mimo ze to odkryłam nie potrafię powiedzieć, że to już koniec, jeszcze nie teraz , nie jestem gotowa by pożegnać osobę z którą tyle byłam, której tyle poświeciłam, która nadal potrzebuje i wreszcie- osobę która kochałam nad życie. Co się zmieniło? Ja? On? My? Taka kole rzeczy. Boje się. To wszystko straciło sens w tak szybkim tempie. Pewnie to co pisze jest bez sensu ale musiałam to wyrzucić.
Tagi:
przemyslenia
30.04.2010 o godz. 16:18
1.06.2010, 21:00
Cyniczna napisał(a):
hallo.. pisz.. czekam..
5.05.2010, 17:59
deirdre napisał(a):
Kiedyś będziesz musiała się pożegnać.


