Znalezione zdjęcia dla codzienność:
Brak.
Kwitnąc nad budową kosmka jelitowego, postanowiłam napisać notkę.
Mam ochotę się napić. Nie, nie... lepiej schlać, jak świnia, do nieprzytomności. A powodów ku temu "chwalebnemu" czynowi jest kilka. Po pierwsze wolę rzygać z powodu zatrucia alkoholowego niż z przedawkowania anatomii człowieka (przynajmniej będę mogła powiedzieć, że to był głupi błąd). Po drugie wyróżniam się na tle innych studentów, nie zataczając się co weekend. I wreszcie po trzecie, mam na to ochotę. Duża dziewczynka jestem- wolno mi.
Dobra wracam do tego kosmka, bo zaczynam pierdzielić od rzeczy.
Mam ochotę się napić. Nie, nie... lepiej schlać, jak świnia, do nieprzytomności. A powodów ku temu "chwalebnemu" czynowi jest kilka. Po pierwsze wolę rzygać z powodu zatrucia alkoholowego niż z przedawkowania anatomii człowieka (przynajmniej będę mogła powiedzieć, że to był głupi błąd). Po drugie wyróżniam się na tle innych studentów, nie zataczając się co weekend. I wreszcie po trzecie, mam na to ochotę. Duża dziewczynka jestem- wolno mi.
Dobra wracam do tego kosmka, bo zaczynam pierdzielić od rzeczy.
Tagi:
codzienność
17.02.2010 o godz. 16:41
komentuj (2)
Tak na koniec dnia dzisiejszego piosenka-inspiracja. Przynosi mi nietypowe ukojenie nawet kiedy z nerwów czuje jakby w żołądku eksplodowało mi milion mini bomb.
I podsumowanie dnia.
Nic nadzwyczajnego, przez głowę przeszło mi mnóstwo myśli o tym jak powinno wyglądać moje życie.
Marzyliście kiedyś o rzeczach absurdalnie niemożliwych a jednak tak upragnionych? Jeśli o mnie chodzi, jeśli miała bym szansę cofnąć się w przeszłość chociaż raz... Boże o ile prostsze było by teraz moje życie! Nie mam zamiaru tu narzekać jaka jestem biedna i jak mnie los pokrzywdził bo przecież byłby to stek kłamstw. Ale marzyć o czymś lepszym, nieosiągalnym zawsze warto, choćby po to żeby oderwać się od rzeczywistości.
Tak z innej beczki: mam postanowienie noworoczne- chce stanąć na nogi, otrzeźwieć, otrząsnąć się z wydarzeń jakie miały miejsce kiedyś(choć pewne rzeczy zostawiają w sercu niewidzialne blizny które tak łatwo rozdrapać). Chce zapomnieć o starej Dakocie, chcę przestać przewidywać każdy ruch moich najbliższych.
A Wy macie jakieś postanowienia? Jakie?
Tagi:
codzienność


