Znalezione zdjęcia dla cos o sobie:
Brak.
Znalezione filmy dla cos o sobie:
Brak.
Pierwszy wpis. Chyba powinnam napisać coś więcej o sobie?
Więc mam na imię Dakota, w Polsce mieszkam od 7 lat, wcale mi się tu nie podoba, ale nie sadzę żeby gdziekolwiek indziej mi się podobało. Nie to żebym była jakąś pesymistką, może czasem, ale nie do tego stopnia. Mimo swojego wieku (19lat) jestem wciąż zagubiona we własnym świecie. Czasem sama nie wiem czego chce, właściwie nigdy tego nie wiem. Codziennie uciekam marzeniami w inny świat przez co wydaje mi się jakby moje życie było nierealne, nierzeczywiste, jakby było czyimś snem, czymś co mnie nie dotyczy, czymś w czym tylko gram. Teraz pewnie parę osób zastanowi się czy przypadkiem nie mam jakiejś choroby psychicznej. Nie mam. Jestem zdrowo rozwijająca się kobietą. Może źle to ujęłam, już się nie rozwijam, teraz się starzeje. Właściwie co za różnica, i tak czuje się jakbym była grubo po trzydziestce. Czasem zastanawiam się co ja robię w tej epoce. Nie jestem typowym stereotypem kobiety XXI wieku. Ale mniejsza o to. Jestem chyba typem samotnika(choć nie zawsze), cenie sobie spokój. Od ponad roku jestem z chłopakiem, typem który sam nie wie czego chce. Zrywał ze mną już 3 razy ale za każdym razem wracał. Myślę, że to źle, że godzę się na to ale świat poza nim nie widzę. Wiem, ze niedługo mnie zostawi, chyba już na zawsze.
Więc mam na imię Dakota, w Polsce mieszkam od 7 lat, wcale mi się tu nie podoba, ale nie sadzę żeby gdziekolwiek indziej mi się podobało. Nie to żebym była jakąś pesymistką, może czasem, ale nie do tego stopnia. Mimo swojego wieku (19lat) jestem wciąż zagubiona we własnym świecie. Czasem sama nie wiem czego chce, właściwie nigdy tego nie wiem. Codziennie uciekam marzeniami w inny świat przez co wydaje mi się jakby moje życie było nierealne, nierzeczywiste, jakby było czyimś snem, czymś co mnie nie dotyczy, czymś w czym tylko gram. Teraz pewnie parę osób zastanowi się czy przypadkiem nie mam jakiejś choroby psychicznej. Nie mam. Jestem zdrowo rozwijająca się kobietą. Może źle to ujęłam, już się nie rozwijam, teraz się starzeje. Właściwie co za różnica, i tak czuje się jakbym była grubo po trzydziestce. Czasem zastanawiam się co ja robię w tej epoce. Nie jestem typowym stereotypem kobiety XXI wieku. Ale mniejsza o to. Jestem chyba typem samotnika(choć nie zawsze), cenie sobie spokój. Od ponad roku jestem z chłopakiem, typem który sam nie wie czego chce. Zrywał ze mną już 3 razy ale za każdym razem wracał. Myślę, że to źle, że godzę się na to ale świat poza nim nie widzę. Wiem, ze niedługo mnie zostawi, chyba już na zawsze.
Tagi:
cos o sobie
przemyślenia
02.01.2010 o godz. 22:21
komentuj (3)


